UpperCase_8_www
Usługi

Spory z instytucjami finansowymi

Jesteśmy wsparciem w sporach z instytucjami finansowymi, emitentami obligacji oraz podmiotami działającymi poza rynkiem finansowym.

Opłaty likwidacyjne

Opłata likwidacyjna to uniwersalna nazwa dla opłaty (nazwy bywają różne w zależności od towarzystwa ubezpieczeń), która pobierana jest przez towarzystwa ubezpieczeń (ubezpieczycieli) z uwagi na zakończenie umowy ubezpieczenia na życie z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym.

Często takie umowy nazywane są polisolokatami, z tego względu, że przynajmniej według deklaracji podmiotów je oferujących, miały stanowić substytut lokat bankowych, z tym że wyposażonych w element ubezpieczeniowy lub inwestycyjny. Taka konstrukcja miała umożliwić konsumentom osiąganie znacznie większych zysków aniżeli przy korzystaniu z lokat bankowych.

Cechą charakterystyczną polisolokat było to, że były zwykle zawierane na czas określony, a próba ich rozwiązania przed upływem tego czasu rodziła dla ubezpieczonych niekorzystne skutki w postaci pobrania opłat likwidacyjnych. W obrocie zdarzały się też umowy, które wprawdzie były zawarte na czas nieoznaczony, to jednak przewidywały, że ich rozwiązanie przed upływem określonego czasu będzie również wiązało się z pobraniem niemałych opłat.

Same produkty nie należały zwykle do specjalnie zyskownych dla konsumentów. Bardzo często w czasie trwania umowy okazywało się, że środki wpłacane przez klientów są “przejadane” przez wysokie opłaty stałe. Do tego dochodziły też nierzadko nietrafione inwestycje zarządzających. Wszystko to prowadziło konsumentów do decyzji o zakończeniu umów i pobrania opłat przez towarzystwa ubezpieczeń.

Opłaty likwidacyjne, zarówno w pierwotnej wysokości jak i tej obniżonej na mocy decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, można odzyskać. W tym celu należy podważyć klauzule, które je przewidują i wykazać, że są one sprzeczne z przepisami.

Nietrafione inwestycje

Obligacje, pożyczki, opcje na zakup udziałów lub akcji stały się niezwykle popularnym sposobem dokapitalizowania podmiotów gospodarczych – w taki sposób często środki na budowę nieruchomości pozyskują zwłaszcza podmioty realizujące przedsięwzięcia budowlane z elementem inwestycyjnym. Podmioty te zachęcają potencjalnych obligatariuszy swoją renomą, ekskluzywnością realizowanych inwestycji, celem wzbudzenia zaufania dysponują starannie przygotowanymi broszurami i wysokim poziomem obsługi na wstępnym etapie kontaktu, przed przyjęciem i zaakceptowaniem warunków emisji obligacji lub podpisaniem umowy pożyczki czy umowy inwestycyjnej. Zachęca też wysoka stopa zwrotu i pełne bezpieczeństwo inwestycji. Mit rynku kapitałowego – wysoka stopa zwrotu, niewielki poziom ryzyka lub jego brak. Z rozmaitych powodów dochodzi jednak do utraty płynności finansowej emitentów, którzy czasem wszczynają postępowanie restrukturyzacyjne bądź postępowanie o ogłoszenie upadłości. Zamiast cieszyć się z umówionych odsetek kapitałowych oraz deklarowanych gwarancji zwrotu kapitału podstawowego, rodzi się problem odzyskania powierzonych emitentowi oszczędności.

Wskutek działań osób oferujących tego rodzaju produkty wielu inwestorów utraciło oszczędności zgromadzone w toku swojego życia. W imieniu inwestorów występujemy przeciwko emitentom obligacji, pożyczkobiorcom, czy dłużnikom rzeczowym. Nasza pomoc obejmuje także odzyskiwanie środków zainwestowanych w obligacje GetBack S.A., czyli obligacje dopuszczone do publicznego obrotu. Opracowujemy też koncepcje odpowiedzialności osób pośredniczących przy oferowaniu tych inwestycji.

Kredyty frankowe

W minionych latach banki w umowach z klientami stosowały postanowienia dotyczące indeksacji kwoty kredytu, a także sposobu ustalenia wysokości raty, których zgodność z przepisami budzi uzasadnione wątpliwości. Postanowienia te często nazywane są klauzulami indeksacyjnymi lub waloryzacyjnymi. Ten mechanizm zapewniał bankowi możliwość dwukrotnego przeliczenia waluty i uzyskania tym samym dodatkowego zarobku.

Bank udostępniał kredytobiorcy kwotę w złotówkach, ale zadłużenie było ewidencjonowane w walucie obcej – franku szwajcarskim. W rzeczywistości konsument nie otrzymywał środków w innej walucie. Były one jedynie ujmowane w ewidencji banku przypisanej do klienta. Bank uzyskiwał dodatkowy zarobek z tego względu, że dokonując przeliczenia kwoty kredytu ze złotówki na franka szwajcarskiego stosował kurs waluty, który de facto sam ustalał, a był on nieznany konsumentowi.

Przy kredytach tzw. indeksowanych konsument nie wiedział jakie będzie jego zadłużenie we frankach szwajcarskich. Wprawdzie część banków tą kwotę wskazywała w umowach to jednak stosowała mechanizmy przeliczeniowe ukryte przed konsumentami na etapie wyliczenia wysokości raty kredytu.

Mogło dojść do hipotetycznej sytuacji, w której konsument biorąc i spłacając kredyt tego samego dnia, poza prowizją, marżą i innymi kosztami wskazanymi w umowie, otrzymałby od banku i zwrócił spowrotem dwie różne kwoty. Ta różnica spowodowana była wystąpieniem właśnie ukrytego zarobku banków tzw. spreadu. Pomimo tego, że bank nie sprzedawał, ani nie kupował franka szwajcarskiego, zarabiał na swoim kliencie przeprowadzając wirtualne transakcje.

Mechanizmy działania banków poznaliśmy w wielu sprawach. Wypracowaliśmy przekonującą argumentacje, która pozwala na unieważnienie umowy kredytu frankowego obarczonej wadliwymi postanowieniami. Skutkiem unieważnienia umowy kredytowej jest konieczność zwrotu przez bank i klienta świadczeń wzajemnie uczynionych.

Innym sposobem poradzenia sobie z problemem klauzul abuzywnych jest “odfrankowienie kredytu”. Sprowadza się to do eliminacji wszelkich odesłań do franka szwajcarskiego przy zachowaniu oprocentowania i marży z umowy. W tego typu sprawach dochodzi do ustalenia, że bank nie mógł dwukrotnie przeliczyć kwoty kredytu, a skutek ten rozciąga się już od dnia zawarcia umowy. Dochodzi do porównania wysokości sumy należnych rat z tymi zapłaconymi przez konsumenta. To porównanie prowadzi do rozstrzygnięć zasądzających od banków na rzecz konsumentów zwrot nadpłat, które powstały w wyniku stosowania przez lata nieważnej klauzuli indeksacyjnej z umowy zawartej z bankiem.

Umowy pożyczek

Wiele spośród umów pożyczek zawieranych w obrocie gospodarczym zawierała postanowienia, które umożliwiały firmom pożyczkowym pobieranie bardzo wysokich opłat, między innymi za składkę ubezpieczeniową, która w niektórych przypadkach przekraczała kwotę faktycznie udzielonej pożyczki. Często opłaty przygotowawcze były też rażąco wygórowane. Nie jest ważne to jak opłaty te są nazywane, ale jaką pełnią funkcję.

Postanowienia zastrzegające te opłaty można zakwestionować co w efekcie doprowadzi do zmniejszenia kwoty zobowiązania wobec firmy pożyczkowej lub w niektórych przypadkach do powstania po stronie pożyczkodawcy obowiązku zwrotu już uiszczonych kwot. W tym ostatnim przypadku może dojść do potrącenia wzajemnych roszczeń i wygaśnięcia wierzytelności w stosunku do firmy pożyczkowej. Upraszczając do uwolnienia od zobowiązań. Uzyskanie tego efektu wymaga podniesienia właściwej argumentacji, która w sporze z firmą pożyczkową przekona sąd, że postanowienia zastrzegające wysokie opłaty są abuzywne.

Prowadziliśmy wiele takich sporów i sądy podzielały nasze argumenty oddalając powództwa firm pożyczkowych oraz uwalniające konsumentów od długów.

W tym możemy pomóc:
  • postępowania dotyczące tzw. polisolokat, czyli umów ubezpieczenia z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym,
  • postępowania przeciwko emitentom obligacji oraz dłużnikom rzeczowym, w tym dotyczących obligacji dopuszczonych do obrotu zorganizowanego,
  • sprawy przeciwko osobom oferującym produkty finansowe lub papiery wartościowe, z naruszeniem przepisów ustawy,
  • postępowania dotyczące kredytów frankowych,
  • spory z firmami pożyczkowymi.
Używamy plików cookies w celach analitycznych, marketingowych i społecznościowych. Możesz określić w przeglądarce warunki przechowywania i dostępu do cookies. Szczegóły: polityka prywatności.