Wynagrodzenie zarządu w spółce zagrożonej niewypłacalnością – kiedy może zostać zakwestionowane?
Wynagrodzenie zarządu w spółce zagrożonej niewypłacalnością może zostać podważone. Sprawdź, kiedy wypłaty uznaje się za nadmierne, jakie znaczenie ma moment ich przyznania oraz jakie ryzyka ponoszą członkowie zarządu w postępowaniu upadłościowym.
Prowadzenie biznesu w dobie niepewności gospodarczej to proces obarczony wysokim ryzykiem, a sytuacja, w której firma zaczyna tracić płynność finansową, stawia osoby nią zarządzające w niezwykle trudnym położeniu. W takich okolicznościach każdy wydatek, w tym również wynagrodzenie zarządu w spółce zagrożonej niewypłacalnością, może zostać poddany wnikliwej analizie przez wierzycieli, a w skrajnych przypadkach – przez organy postępowań w postępowaniu restrukturyzacyjnym lub upadłościowym.
Kwestia ta staje się paląca, gdy dotychczasowa polityka płacowa przestaje korespondować z kondycją finansową podmiotu. Choć prawo do godziwego wynagrodzenia za pracę jest chronione, to jednak w specyficznych warunkach kryzysu wynagrodzenie zarządu i niewypłacalność stają się pojęciami ściśle ze sobą powiązanymi w kontekście oceny legalności wypłat. Należy pamiętać, że działania podejmowane w „ostatniej chwili" przed złożeniem wniosku o restrukturyzację czy upadłość są obarczone ryzykiem uznania ich za bezskuteczne.
Kiedy wynagrodzenie zarządu może zostać uznane za nienależne świadczenie?
Mechanizmem pozwalającym na badanie wydatków na kadrę zarządzającą jest art. 129 Prawa upadłościowego. Zgodnie z tym przepisem, sędzia-komisarz ma prawo uznać określoną część wynagrodzenia za bezskuteczną w stosunku do masy upadłości. Dzieje się tak przede wszystkim wtedy, gdy ustalone w umowie o pracę lub kontrakcie menedżerskim wynagrodzenie jest rażąco wyższe od przeciętnego wynagrodzenia za tego rodzaju pracę lub usługi.
W orzecznictwie i doktrynie podkreśla się, że rażąco wygórowane wynagrodzenie to takie, które w żaden sposób nie daje się uzasadnić nakładem pracy, zakresem odpowiedzialności czy rynkowymi standardami płac w danej branży. Jeśli spółka zagrożona niewypłacalnością decyduje się na drastyczne podniesienie pensji członkom zarządu lub wypłatę wysokich premii w momencie, gdy nie reguluje swoich zobowiązań wobec kontrahentów, ryzyko prawne gwałtownie rośnie. Może zostać ono uznane za nienależne świadczenie zarządu, które zamiast służyć rozwojowi firmy, prowadzi do celowego transferu środków poza zasięg wierzycieli.
Warto zauważyć, że zgodnie z wspomnianym powyżej art. 129 p.u. badaniu podlega okres 6 miesięcy przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. W tym czasie wszelkie modyfikacje umów zwiększające koszty zarządu są pod lupą syndyka, jeśli zostanie ogłoszona upadłość. Jeżeli syndyk masy upadłości uzna, że doszło do nadużycia, może nastąpić zakwestionowanie wynagrodzenia zarządu przy niewypłacalności, co w praktyce oznacza, że część wypłaconych środków (ta uznana za nadmierną) musi zostać rozliczona na nowo.
Warto w tym miejscu nadmienić, że w procesie restrukturyzacji, zarząd musi liczyć się z koniecznością racjonalizacji kosztów, co często prowadzi do zamrożenia lub obniżenia wynagrodzeń, a zasady ich kształtowania są rygorystycznie kontrolowane, zwłaszcza w przypadku postępowania sanacyjnego, podczas którego zarząd nad firmą sprawuje zarządca wyznaczony przez sąd, a dotychczasowy zarząd przedsiębiorstwa (np. zarząd spółki) traci prawo prowadzenia spraw i reprezentowania firmy.
Skutki zakwestionowania wynagrodzenia zarządu w postępowaniu upadłościowym
Konsekwencje uznania wynagrodzenia za bezskuteczne są dotkliwe zarówno dla samej spółki, jak i osobiście dla członków jej władz. Najważniejszym skutkiem jest konieczność dokonania korekty przepływów pieniężnych, co w praktyce oznacza obowiązkowy zwrot wynagrodzenia do masy upadłości. Środki te są następnie wykorzystywane do zaspokojenia roszczeń wierzycieli w ramach planu podziału.
Należy jednak patrzeć szerzej niż tylko przez pryzmat samych kwot. Istotna jest także odpowiedzialność zarządu a wynagrodzenie, ponieważ wypłacanie sobie nadmiernych kwot w obliczu upadłości może zostać zinterpretowane jako działanie na szkodę spółki.
W praktyce sądowej często analizowana jest odpowiedzialność członków zarządu pod kątem dochowania należytej staranności. Jeśli menedżer wiedział o krytycznym stanie finansów, a mimo to akceptował wypłaty premii motywacyjnych za wyniki, których nie było, naraża się na zarzut działania w złej wierze. System prawny konstruuje tutaj swoistą barierę ochronną dla wierzycieli – jeśli majątek dłużnika jest zbyt uszczuplony, prawo "cofa" pewne operacje finansowe, aby przywrócić środki do masy upadłości.
Jak wskazano powyżej, wynagrodzenie zarządu w spółce zagrożonej niewypłacalnością nie jest nietykalne. Aby uniknąć zarzutów o działanie na szkodę wierzycieli, systemy wynagradzania powinny być transparentne i oparte na realnych wskaźnikach rynkowych (tzw. benchmarkach). Każda podwyżka czy wypłata bonusu w okresie spowolnienia powinna mieć solidne uzasadnienie biznesowe udokumentowane w uchwałach organów nadzorczych.
Ważna uwaga:
Domniemanie bezskuteczności czynności prawnych z osobami bliskimi lub powiązanymi kapitałowo (art. 128 Prawa upadłościowego) dodatkowo utrudnia obronę wysokich pensji zarządu, jeśli ich beneficjentami są główni udziałowcy firmy.
Właściwe zarządzanie kryzysowe wymaga nie tylko intuicji biznesowej, ale przede wszystkim silnego wsparcia merytorycznego. Profesjonalna obsługa prawna spółek pozwala na uniknięcie takich ryzyk poprzez audyt istniejących kontraktów menedżerskich i dostosowanie polityki płacowej do wymogów Prawa restrukturyzacyjnego i upadłościowego jeszcze przed wystąpieniem stanu niewypłacalności.
Podsumowując, granica między należną zapłatą za profesjonalne zarządzanie w trudnych czasach a nieuzasadnionym drenażem majątku jest cienka. Prawo upadłościowe daje syndykowi i wierzycielom potężne narzędzia do weryfikacji tych wydatków. Dlatego też każdy członek zarządu powinien mieć świadomość, że jego dochody z ostatnich miesięcy przed upadłością mogą zostać zweryfikowane przez sąd, a konieczność ich zwrotu może stać się realnym obciążeniem dla jego prywatnego majątku. Prewencja i rzetelne ustalanie warunków finansowych to jedyna droga do bezpiecznego przeprowadzenia firmy przez proces naprawczy.
do specjalisty

Doradca podatkowy
Doradca restrukturyzacyjny


