
Propozycje ugody banków w sprawach frankowych – czy warto je akceptować?
Kształtowanie się korzystnej dla konsumentów linii orzeczniczej w sprawach kredytów powiązanych z walutą obcą (najczęściej frankiem szwajcarskim) spowodowało, że banki coraz bardziej zainteresowane są polubownym zakończeniem sporu z kredytobiorcą, zamiast wieloletniego procesu sądowego. Kredytobiorcy coraz częściej otrzymują propozycje zawarcia ugody - z naszych obserwacji wynika, że propozycje banków dla frankowiczów formułowane są najczęściej na etapie postępowania sądowego (zarówno przed sądem pierwszej, jak i drugiej instancji). Niemniej, coraz częściej zdarza się także, że banki wychodzą z inicjatywą ugodową także na etapie przedsądowym. Pytanie, które zadaje nam coraz więcej klientów brzmi: czy warto akceptować propozycje ugodowe banków w sprawach frankowych?
Propozycje ugodowe banków – na co zwrócić uwagę?
Ugody z frankowiczami - czy warto akceptować propozycje banków? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, ani jednoznaczna. Każdorazowo powinna być poprzedzona dogłębną i szczegółową analizą indywidualnych warunków stawianych przez dany bank, oceną sytuacji konkretnego kredytobiorcy, a także analizą skutków zawarcia ewentualnej ugody, które na pierwszy rzut oka wcale nie są takie oczywiste.
Jak wyglądają i czego dokładnie dotycząc propozycje ugodowe składane przez kredytodawców? Z reguły są dość lakonicznie, szczegółowe zapisy bywają niejasne i niezrozumiałe, obwarowane wieloma dodatkowymi warunkami i zastrzeżeniami. Najczęściej banki proponują przeliczenie kredytu „od początku”, czyli tak, jak gdyby był on kredytem czysto złotówkowym, oprocentowanym stopą procentową właściwą dla kredytów w złotych polskich (to zzaczy WIBOR 3M/6M + marża). Data i kurs, po jakim miałoby dojść do przeliczenia kredytu, są przez banki bardzo różnie wybierane. Może być to kurs indywidualnie wskazany przez bank, kurs obowiązujący w banku na dzień zawarcia ugody czy też średni kurs Narodowego Banku Polskiego (NBP) z dnia wypłaty kredytu. Niezależnie od przyjętej daty przeliczenia, wskutek takiego zabiegu, umowa kredytu indeksowanego bądź denominowanego walutą obcą od chwili jej zawarcia (na przykład od roku 2007) traktowana byłaby była jak umowa kredytu czysto złotówkowego.
W dalszej kolejności bank dokonałby porównania rat faktycznie spłaconych przez kredytobiorcę do rat, które byłyby przez kredytobiorcę spłacane w przypadku zaciągnięcia w tej samej dacie kredytu z oprocentowaniem WIBOR. Oznacza to, że bank zestawi raty rzeczywiście uiszczone przez kredytobiorcę, do tych, które hipotetycznie byłyby spłacane, gdyby kredyt od początku był kredytem czysto złotowym. Najczęściej banki proponują rozliczenie uiszczonych rat w ten sposób, że w pierwszej kolejności płatność zaliczona byłaby na poczet raty odsetkowej, a następnie dopiero raty kapitałowej.
Biorąc pod uwagę fakt, że bardzo często saldo z oprocentowaniem LIBOR jest wyższe aniżeli symulowane saldo kredytu z oprocentowaniem WIBOR, banki proponują umorzenie powstałej różnicy między tymi kredytami. Z chwilą zawarcia ugody, dalsza spłata kredytu następowałaby w złotych polskich, z uwzględnieniem oprocentowania WIBOR oraz marży określonej w ugodzie. Pozostałe warunki umowy tj. okres kredytowania często pozostają bez zmian. Niemniej, istnieje możliwość ich negocjowania. Banki często dopuszczają również możliwość jednorazowej, całkowitej spłaty kredytu.
Ryzyka związane z ugodą - skutki przyjęcia ugody
Należy jednak pamiętać, że podane powyżej warunki nie muszą być tożsame dla każdego banku czy kredytobiorcy. Propozycje banków różnią się, często zależne są od kilku czynników, takich jak łącząca strony umowa kredytu, kwota dotychczas spłacona przez kredytobiorcę, a także sytuacja finansowa danego banku (zarówno w kraju, jak w ramach większej grupy kapitałowej, której częścią jest dany bank).
Mając na uwadze wiele możliwych odmienności, polecamy każdorazowo szczegółowe konsultacje treści ugody, najlepiej w zestawieniu z zawartą umową kredytową - z wykwalifikowanym specjalistą, który kompleksowo i wszechstronnie je przeanalizuje, rozwieje ewentualne wątpliwości, a w razie pytań – wesprze kredytobiorcę w kontaktach z bankiem, mających na celu ich rozstrzygnięcie.
Czy warto akceptować propozycje ugody w sprawach frankowych? Analizując i oceniając różnorodne propozycje ugodowe banków, z którymi mieliśmy możliwość się zapoznać, dotychczas dochodziliśmy do tej samej konkluzji – z reguły – dla kredytobiorców zdecydowanie korzystniejsze od akceptacji ugody oferowanej przez bank jest domaganie się unieważnienia kredytu na drodze sądowej. Dlaczego? Choć postępowanie sądowe z pewnością będzie trwało dłużej niż zawarcie ugody - zwłaszcza biorąc pod uwagę możliwe postępowanie apelacyjne, przy obecnej, prokonsumenckiej linii orzeczniczej, zarówno jeśli chodzi o sądy polskie, jak i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), kredytobiorca ma duże szanse na wyrok ustalający nieważność umowy.
Kredytobiorcy powinni pamiętać, że na mocy ugody dalsza spłata kredytu odbywać się będzie przy stawce referencyjnej WIBOR, która obecnie stale rośnie, co nie pozostaje bez wpływu na wysokość poszczególnych rat. Dodatkowo, często jednym z warunków ugody jest zrzeczenie się przez kredytobiorcę ewentualnych roszczeń wobec banku oraz potwierdzenie wysokości zadłużenia. Zabieg taki może stanowić uznanie długu przez kredytobiorcę i utrudniać dochodzenie ochrony prawnej przed sądem powszechnym.
Bardzo ważnym aspektem ugody, o którym często zdają się zapominać banki, są też kwestie prawnych zabezpieczeń kredytu, gdyż po zawarciu ugody aktualizacji wymagać będzie zarówno wartość, jak i waluta ustanowionej hipoteki. Analizując propozycję ugodową banku warto więc zwrócić uwagę również na te aspekty, aby do minimum ograniczyć ryzyko kolejnych problemów prawnych.
Skutki podatkowe
Analizując propozycje ugodowe banków w sprawach frankowych nie można pominąć również ewentualnych negatywnych konsekwencji podatkowych, wynikających z zawartej ugody. Umorzona część kredytu może podlegać opodatkowaniu podatkiem dochodowym, szczególnie w obliczu faktu, że z końcem 2021 roku przestało obowiązywać Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 27 marca 2020 roku, w sprawie zaniechania poboru podatku dochodowego od niektórych dochodów (przychodów) związanych z kredytem hipotecznym udzielonym na cele mieszkaniowe (Dziennik Ustaw poz. 548).
Co prawda w Ministerstwie Finansów prowadzone są prace legislacyjne nad przedłużeniem obowiązywania rozporządzenia, niemniej na chwilę obecną nie wiadomo czy, kiedy i w jakim ostatecznie kształcie regulacja wejdzie w życie. Tym samym przychód, który osiągnąłby kredytobiorca dzięki ugodzie i przeliczeniu kredytu na złotówki może podlegać opodatkowaniu podatkiem dochodowym, czego wielu kredytobiorców nie jest świadomych. Uzyskanie zaś wyroku stwierdzającego nieważność umowy i zasądzającego zwrot świadczenia nienależnego nie będzie wiązało się z powstaniem obowiązku podatkowego w zakresie podatku dochodowego po stronie kredytobiorcy.
Podsumowanie
Podsumowując powyższe rozważania, podjęcie ostatecznej decyzji – sprawa sądowa o unieważnienie kredytu we frankach czy też akceptacja warunków proponowanej przez bank ugody, wymaga rzetelnej i kompleksowej oceny całokształtu sytuacji kredytobiorcy oraz warunków stawianych przez dany bank. Warto rozważyć również podjęcie negocjacji warunków proponowanej przez bank ugody przy wsparciu profesjonalnego pełnomocnika. W ogólnej ocenie - nadal dużo lepszą drogą do poprawy sytuacji kredytobiorcy pozostaje proces sądowy przeciwko bankowi o unieważnienie umowy, nawet jeśli trwa on dłużej, zakładając finalne rozstrzygnięcie po apelacji czyli w II instancji. Zwłaszcza, że ugodę z bankiem można zawrzeć w zasadzie na każdym etapie postępowania sądowego, aż do ostatecznego rozstrzygnięcia.
