Wygrana z Deutsche Bank Polska: sąd stwierdził nieważność umowy kredytu denominowanego w EUR i nakazał zwrot ponad 311 tysięcy zł
31 marca 2026 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał wyrok, który dla naszej Klientki oznacza definitywny koniec kilkunastoletniego kredytowego zobowiązania wobec Deutsche Bank Polska S.A. Sąd ustalił, że zawarta w 25 marca 2010 r. umowa kredytu nr KMP/1005281n jest nieważna, a bank jest zobowiązany zwrócić Klientce kwoty 52 640,59 zł oraz 60 753,83 EUR, a także pokryć koszty procesu w wysokości 11 817 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie. To orzeczenie jest nie tylko sukcesem jednej osoby, lecz także potwierdzeniem tezy, którą konsekwentnie prezentujemy w sporach o kredyty powiązane z walutami obcymi: umowy tego rodzaju były od początku wadliwe, a bank nie był uprawniony do pobierania świadczeń na ich podstawie.
Kredyt walutowy na mieszkanie
Sprawa dotyczyła kredytu mieszkaniowego udzielonego 25 marca 2010 r. przez Deutsche Bank PBC S.A. Kredyt opiewał nominalnie na 83 450,00 EUR, jednak Klientka nigdy nie otrzymała euro - bank wypłacił jej środki wyłącznie w złotych polskich: pierwszą transzę w kwocie 75 441,45 EUR, co po przeliczeniu po kursie kupna z dnia wypłaty wyniosło 281 208,00 zł, następnie drugą transzę - 7 257,47 EUR, czyli 26 974,56 zł . Łącznie Klientka otrzymała 308 182,56 zł.
Przez lata spłacała raty w złotych, a dopiero w 2012 r., na mocy Aneksu nr 2 z 20 sierpnia 2012 r., uzyskała możliwość spłaty bezpośrednio w euro . Na dzień wniesienia pozwu zdążyła uiścić na rzecz banku łącznie 52 220,59 zł oraz 60 753,83 EUR tytułem rat kapitałowo-odsetkowych, a więc kwotę przekraczającą wartość całego wypłaconego kapitału.
Kredyt walutowy – pozew przeciwko bankowi
Pozew wpłynął do Sądu Okręgowego w Poznaniu w 18 grudnia 2024 r. Już na etapie pierwszych czynności Sąd dostrzegł słuszność zgłoszonych roszczeń. Postanowieniem z 8 stycznia 2025 r. udzielono Klientce zabezpieczenia:
-
wstrzymano jej obowiązek spłacania rat przez cały czas trwania postępowania;
-
zakazano bankowi wypowiedzenia umowy;
-
a także zakazano przekazywania do Biura Informacji Kredytowej i Bankowego Rejestru jakichkolwiek informacji o rzekomych zaległościach.
Sąd wprost wskazał, że w całości podziela naszą argumentację przedstawioną we wniosku o zabezpieczenie. Praktyczne znaczenie tego rozstrzygnięcia trudno przecenić - Klientka przez ponad rok nie płaciła rat, nie groziło jej wypowiedzenie kredytu, a jej historia kredytowa pozostała nienaruszona. Sprawa zakończyła się wyrokiem na rozprawie 31 marca 2026 r.
Osiągnięcie tego rezultatu wymagało kompleksowej i wielopłaszczyznowej argumentacji prawnej. Centralnym zarzutem było to, że zawarta umowa kredytu denominowanego do EUR jest w całości sprzeczna z prawem, i jako taka nie wywołuje żadnych skutków prawnych. Jak wskazywaliśmy w pozwie, Pozwany „w żadnym miejscu Umowy nie wyjaśnił szczegółowych zasad działania mechanizmu denominacji. W treści Umowy nie wskazano jakiejkolwiek, nawet przybliżonej wartości kredytu, jaka zostanie ostatecznie wypłacona”. Kwota wypłacona Klientce była obliczana przez Bank według kursu kupna z jego własnej Tabeli Kursów, którą Bank tworzył arbitralnie i której Klientka nie miała żadnej możliwości weryfikować ani na nią wpłynąć. W efekcie „w tym samym dniu, przy takiej samej wartości euro na rynku walutowym, rzeczywista kwota udzielonego kredytu była inna niż kwota zobowiązania Powódki”, ponieważ bank przy wypłacie stosował kurs niższy, a przy spłacie wyższy, inkasując w ten sposób spread bez jakiejkolwiek podstawy prawnej. Spread walutowy dla euro wynosił w dniu zawarcia umowy 7,25%, i podlegał jednostronnej zmianie przez bank w każdym miesiącu kalendarzowym - bez żadnej obiektywnej korekty po stronie Klientki.
Argumentowaliśmy ponadto, że umowa naruszała art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego w związku z art. 353(1) k.c., ponieważ:
-
bank nie określił właściwie kwoty udzielonego kredytu;
-
pobierał dodatkowe wynagrodzenie, nieprzewidziane przez prawo, w postaci spreadu;
-
a odsetki naliczał nie od faktycznie udostępnionego kapitału, lecz od fikcyjnego salda w euro.
Jak wskazaliśmy w pozwie, „Kredyt denominowany jest z założenia wypłacany i spłacany w złotówkach i brak w nim jakiegokolwiek realnego obrotu walutą. Mimo to Bank, ustalając wysokość zobowiązania kredytobiorcy, bezzasadnie do tej waluty się odwołuje, kosztem przeliczeń kursowych obciążając swojego kontrahenta”.
Naruszenie obowiązków informacyjnych
Podnosiliśmy też naruszenie obowiązków informacyjnych - Klientka ubiegała się o finansowanie w złotych, a to pracownik banku zarekomendował jej kredyt denominowany, zapewniając, że „euro to waluta stabilna, bezpieczna, a kredyt powiązany z EUR będzie wiązał się z niższymi kosztami obsługi i niższym oprocentowaniem”.
Klientka nie miała możliwości negocjowania żadnego postanowienia umowy i nie otrzymała od banku jakiejkolwiek rzetelnej informacji o ryzyku walutowym.
Jak wskazywaliśmy, nie wystarczy „blankietowy zapis zawarty w pkt 2.6. Umowy kredytu, stanowiący tak naprawdę jedynie wycinek postanowień dotyczących sposobu przeliczenia zobowiązań stron […] takowe blankietowe postanowienie zostało przedstawione Powódce do podpisu wyłącznie dla wywołania pozoru poinformowania jej o ryzyku”.
Klauzule przeliczeniowe były również abuzywne w rozumieniu art. 3851 k.c., ponieważ „przyznawały Bankowi prawo do jednostronnego kształtowania kursu waluty obcej, a w efekcie jednostronnego ustalania wysokości zobowiązania Powódki z tytułu kredytu”.
Umowa była również sprzeczna z zasadami współżycia społecznego „z uwagi na rażącą nierównowagę kontraktową i obciążenie Powódki nieograniczonym ryzykiem wzrostu kursu waluty”.
Wreszcie podkreślaliśmy, że po wyeliminowaniu niedozwolonych klauzul umowa nie jest możliwa do wykonania, co prowadzi do jej całkowitej nieważności. Sąd podzielił to stanowisko w całości podzielił.
Znaczenie wyroku dla Klientki
Konsekwencje wyroku dla Klientki są fundamentalne. Po pierwsze, przestaje istnieć jakiekolwiek zobowiązanie wobec Deutsche Bank Polska S.A. - umowa jest nieważna od chwili jej zawarcia, co oznacza, że Bank nie może dochodzić żadnych dalszych rat, odsetek ani innych należności.
Po drugie, Bank musi zwrócić Klientce wszystkie pobrane świadczenia - łącznie ponad 311 tysięcy zł w ekwiwalencie złotowym.
Po trzecie, wyrok potwierdza prawo Klientki do uznania, że przez ostatnie kilkanaście lat spłacała kredyt, który prawnie nie istniał.
Koszty postępowania w całości obciążają pozwany bank. Dla naszej Klientki oznacza to nie tylko wymierną korzyść finansową, lecz przede wszystkim spokój i pewność prawną, których przez lata była pozbawiona.
Kredyty walutowe – wsparcie kancelarii prawnej
Wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu w sprawie XII 1 C 1756/24 to kolejny dowód na to, że kredyty denominowane w walutach obcych - nie tylko frankowe, lecz także te powiązane z euro — były konstruowane z naruszeniem fundamentalnych zasad prawa bankowego i konsumenckiego. Kancelaria Upper Case skutecznie doprowadziła do unieważnienia umowy i zwrotu na rzecz Klientki całości nienależnie pobranych środków, w tym kosztów procesu. Jeżeli są Państwo stroną podobnej umowy, zachęcamy do kontaktu - każda sprawa jest warta przeanalizowania. Spory z instytucjami finansowymi to jeden z obszarów naszej specjalizacji.


